



Ziółka bujnie rosną, a nieśmiało kwitnąca lawenda urzeka swą prostotą i delikatnością. Rano oczywiście nie mam czasu by delektować się herbatą na "świeżym powietrzu", zwłaszcza w towarzystwie koparek i młotów pneumatycznych, które rankiem nas budzą.


Przyznam, że rzadko jadam śniadania, wiem, wiem, że powinnam, ale pilnuję by Robaczki nie odeszły od stołu do puki talerz nie będzie pusty. Każdy z nas ma swoich faworytów, my lubimy, proste, smaczne śniadanka. Ciepłe bułeczki z dżemikiem domowej roboty. Bułeczki są bardzo smaczne następnego dnia, rzucam je na moment na toster by delikatnie się podgrzały, pycha. A przepis-bardzo prosty.





Przepis:
50 g drożdży
1 łyżeczka cukru
250 g ciepłej wody
500 g mąki
40 g oleju
1 łyżeczka soli
Drożdże, cukier i wodę mieszamy, odstawiamy na 5 min. Dodajemy mąkę, sól, olej i sól, wyrabiamy ok 5 min by uzyskać sprężyste ciasto. Odstawić na 15-20 min. Całość można podzielić na 10 części i uformować bułeczki, ewentualnie rozwałkować ciasto na grubość ok 1 cm, pociąć na trójkąty, wierz delikatnie opruszyć mąką. Piec w temp 200 C przez 15 min (trójkąciki 10-12 min)

SMACZNEGO
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz