
Mimo, że choinka stanęła w rogu, tuż obok sofy Filipek zręcznie wcisnął się pod gałęzie i zrobił tam sobie kryjówkę :)Całe szczęście tłukących ozdób brak, więc nic złego się nie stanie.


Z drugiej strony sofy, na małym stoliku zawitały łosie z masy solnej


Życzę Wszystkim miłego wieczoru
Dominika
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz